Obietnice rzucane na wiatr…

Fajnie jest dostać obietnicę, fajnie też jeśli jest dotrzymana. Robi się to najczęściej na forum, tak żeby otrzymać oklaski. Takie spektakularne wydarzenie, pokazuje czy ma pokazać jaki hojny, wspaniałomyślny czy mądry jest ten, kto ją składa.

„Dobrze obiecać to (jest)  lepiej niż dać.” To cytata jakiegoś szefa, motto które może kojarzyć się z rzeczywistością, często w pracy ale i w życiu. Do perfekcji doprowadzili ją politycy. Najważniejsze jest dużo mówić, obiecać wszystko, najlepiej to, czego pragną odbiorcy, przecież nikt tego nie sprawdzi. A  jeśli nawet to można się zawsze wycofać. Tyle zawsze się nabiera, wierzy -  tak pięknie powiedziane, obiecane, to czemu nie wierzyć?

„Obiecanki cacanki a głupiemu radość.”Kto nie zna tego powiedzenia? A jednak potrzeba zrealizowania obietnicy daje nadzieję, i wierzymy, bo niby czemu mamy nie wierzyć. Potem się okazuje, że jednak, najczęściej coś nie tak zrozumieliśmy, czy nawet w ogóle ta obietnica nie padła, chyba coś nam się wydawało? I w gruncie rzeczy to sami jesteśmy sobie winni jeśli uwierzyliśmy. Polityka stała się rzeczą praktykowaną nawet wśród ludzi, których byśmy o to nie podejrzewali. Ot życie. Uczymy się całe życie i umiarami głupi?

Wszystkim tym którzy wierzą,

e-wita

Ten wpis został opublikowany w kategorii Zapiski osobiste. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>